Dream. Travel. Repeat.

POLISH BELOW

We all knew that this moment would come eventually but I did not even realize that it would come so soon. And now… it is time to say Goodbye. I have the impression that yesterday I just got on a plane in Berlin. I do not even know when and how those 8 months passed. I must admit that I imagined my stay in Turkey differently. I cannot lie – I was hoping for more trips and more new friends, but what can we do about it? My volunteer program was during a pandemic, and we cannot change that.

It was not easy. Full lock-down had a bad effect on physical and mental health. Still… somehow, I managed those problems. I am so grateful to the people with whom I worked and for whom I prepared workshops and activities. I know it is not a big deal… but still. It is true that I would be much happier to see them all face-to-face, and not only on the computer screen, but it still gave me great pleasure. I met many people with whom I could share our common passion and interests. Together we used to talk about almost everything – what made us happy and what made us sad. With the time we have become kind of friends. I hope to meet them again someday, give a hug and tell them how much I enjoyed working with them.

The European Solidarity Corps program helped me not only acquire new skills, but also it improved my social sensitivity and made me a stronger, more aware person.

My trip in Turkey is coming to an end. I am going to spend the last days traveling with my friends from Poland who decided to visit me in Turkey. Hopefully, the weather (and pandemic bans) will allow it.

Dear readers, my dear friends, thank you and – I hope – see you in the future!

Wiedziałam, że ten moment w końcu nastąpi, ale nie zdawałam sobie sprawy, że nastąpi to tak szybko. Mam wrażenie jakbym dopiero wczoraj wsiadała do samolotu w Berlinie. Nie wiem nawet kiedy te 8 miesięcy minęło. Przyznam szczerze, że inaczej wyobrażałam sobie mój pobyt w Turcji. Z pewnością liczyłam na więcej podróży i więcej nowych znajomych, ale co możemy poradzić na to, że mój wyjazd przypadł na czas pandemii.

Nie było łatwo. Pełny lock-down nie służył ani zdrowiu fizycznemu, ani tym bardziej psychicznemu. Mimo to… jakoś dałam radę. Jestem wdzięczna osobom z którymi pracowałam i dla których przygotowywałam warsztaty i aktywności. Niby nic… a jednak. Co prawda, byłabym szczęśliwsza mogąc zobaczyć ich na żywo a nie jedynie na ekranie komputera, ale i tak sprawiło mi to wielką przyjemność. Poznałam wielu ludzi, z którymi dzieliła mnie wspólna pasja i zainteresowania. Razem dzieliliśmy się tym co nas uszczęśliwia i tym co nas smuci. W pewnym sensie staliśmy się przyjaciółmi. W głębi serca mam nadzieję, że kiedyś spotkam ich na żywo, uściskam i powiem jak bardzo cieszyła mnie współpraca z nimi.

Program Europejskiego Korpusu Solidarności pomógł mi nie tylko nabyć nowe umiejętności, ale także pogłębił moją wrażliwość społeczną oraz sprawił, że stałam się silniejszą, bardziej świadomą osobą.

Moja podróż w Turcji dobiega końca. Ostatnie dni mam zamiar spędzić na podróżowaniu z moimi przyjaciółmi z Polski, którzy postanowili mnie odwiedzić w Turcji. Miejmy nadzieję, że pogoda (oraz zakazy związane z pandemią) na to pozwolą.

Drodzy czytelnicy, moi drodzy przyjaciele, dziękuję i – mam nadzieję – do zobaczenie w przyszłości!

Dream. Travel. Repeat.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Scroll to top